Rejestracja spółek i pomoc męża

Rejestracja spółek i pomoc męża

Już przed końcem studiów z moim obecnym już mężem postanowiliśmy, ze jedno z nas poszuka pracy na etacie w firmie doradczej , a drugie otworzy działalność gospodarczą. Nie decydowaliśmy które, uzależnialiśmy to od tego, kto z nas znajdzie lepiej płatna pracę na etacie.

Najpierw strona internetowa, potem rejestracja spółek

rejestracja spółekPo kilku rozmowach rekrutacyjnych, na które obydwoje chodziliśmy okazało się, że lepsze warunki płacowe otrzymał mąż. Zatem to mnie w udziale przypadło założenie działalności gospodarczej, a konkretnie padło na zakładanie spółek. Zastanawialiśmy się czy lepiej bym założyła jednoosobową działalność czy też bym powołała do życia spółkę z ograniczona odpowiedzialnością. Ostatecznie uzgodniliśmy, że firma będzie miała osobowość prawną, chodziło nam o wizerunek firmy i postrzeganie mnie przez klientów. Zakładanie to dla mnie drobiazg, tyle ich już zarejestrowałam, że swoją powołałam w ciągu jednego dnia. Lokal na prowadzenie firmy wynajęliśmy. Był dobrze położony, a cena wynajmu była przystępna. Musieliśmy dokonać małej adaptacji i zakupić niezbędne wyposażenie. Zanim nastąpiła pomoc przy rejestracji spółek w Krakowie to mój mąż pomógł mi założyć stronę internetową. Na stronie starałam się zawrzeć wszystkie niezbędne informacje dla klienta. Na jednej z podstron utworzyłam mini blog, gdzie postanowiłam raz na miesić pisać co dzieje się w prawie spadkowym, bo spadki to moja pasja zawodowa. Oczywiście na początek by pozyskać klientów zaproponowałam kilka wariantów umów z klientami i kilka bonusów dla z pierwszy dziesięciu klientów. Na szybie biura nanieśliśmy małe banery z hasłami: obsługa prawna firm, rachunkowość, bilanse, doradztwo podatkowe.

Mąż choć nie był udziałowcem spółki obiecał mi pomoc w zakresie jeśli chodzi o prawo pracy. Właśnie w tym prawie on się specjalizował, więc dla niego było to łatwe. Pierwszy klient zapukał do moich drzwi trzy dni po uruchomieniu biura. Byłam bardzo zadowolona.

Close Menu