Pojedźmy na wycieczkę na narty do Laponii

Nasza firma organizuje wyjazd motywacyjny dla pracowników. Pojadą ci z najlepszymi wynikami sprzedażowymi. Nie wierzę, że udało mi się zakwalifikować. Jestem bardzo szczęśliwa. Nigdy nie myślałam, że pojadę do Finlandii. I to aż za koło podbiegunowe.

Wycieczka na narty do Laponii coraz popularniejsza

wycieczki na narty do LaponiiTak, do Finlandii. A dokładniej do Laponii. Nasza firma już od paru lat organizuje wycieczki na narty do Laponii dla swoich najlepszych pracowników. Jedziemy w połowie listopada, na tydzień. Już nie mogę się doczekać. Muszę zdecydować co mam ze sobą zabrać. Na szczęście umiem jeździć na nartach, nie chciałabym się skompromitować brakiem umiejętności. Muszę zobaczyć zorzę polarną. Podobno jest przepiękna! W programie wycieczki jest także wizyta w wiosce świętego Mikołaja w Rovaniemi. Może zakupię tam jakieś upominki dla rodziny na święta? Uwielbiam przebywać na łonie natury, a Finlandia również to oferuje. Jest tu dużo lasów i jezior. Są też torfowiska. Musze też koniecznie spróbować lokalnej kuchni. Poczytałam o niej trochę. Finowie zajadają się zupą z łososia i suszonym mięsem renifera. Ośrodek narciarski, w którym będziemy przebywać jest położony niedaleko licznych oświetlonych tras narciarskich. Temperatura w listopadzie będzie oscylować w granicach 5-10 stopni Celsjusza. Laponia leży już za kołem podbiegunowym, gwarantuje to sporą ilość śniegu. Świetnie będzie pojeździć tu na nartach. Odpocznę też od mojej dość stresującej pracy.

Cieszę się, że moja firma wysyła pracowników na wyjazdy motywujące. To dobry sposób, by zachęcić nas do dalszej dobrej pracy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda mi się zakwalifikować na taki wyjazd. Wycieczka do Finlandii w tym roku będzie ostatnia. Planowana jest na przyszły sezon wyprawa w Alpy.