Moje zdanie na temat namiotów weselnych

Moja córka za miesiąc wychodzi za mąż. Lipiec miał być taki piękny, a tu ciągle pada, a moja córka wymyśliła sobie wesele na świeżym powietrzu. Niby mamy zmówione te namioty cateringowe na wynajem.

Namioty weselne na ślubie mojej córki

namioty

Niby wynajem namiotów weselnych jest już nieodwracalny, ale ja się realnie obawiam, że ta cała impreza utonie w deszczu, i że będziemy musieli zagwarantować dal każdego z gości kalosze. Ja nie wiem, co to za nowoczesne wynalazki, ten wynajem namiotów. Kiedyś to tylko na jakiś wsiach robiło się wesela pod chmurką, człowiek, chciał się przecież pokazać, wynająć jakąś piękną salę, a nie jakieś namioty bankietowe. No a moje dzieciaki to nawet interesował wynajem hal namiotowych, ale na to, to ja już nie chciałam się zgodzić. No jak, to brzmi, taki wynajem hal namiotowych. To ja już jestem w stanie przystać na te namioty namiotowe, ale nie jakiś wynajem hal namiotowych. Z resztą ta moja córka, to w ogóle nie zachowuje się jak panna młoda. Za miesiąc wesele, suknia jeszcze nieprzerobiona, a ona na wszystko mówi, spokojnie mamuś. Wczoraj do nie dzwoniłam i zapytałam jej, czy może rozważa jakąś inną opcję niż te namioty cateringowe na wynajem, bo przecież pogoda taka paskudna, to ona mi powiedziała, że jakoś sobie poradzimy, tym bardziej, że tani wynajem namiotów weselnych, jest już nieodwołalny. A jak jej powiedziałam o tych kaloszach, to zamiast się zastanowić i zreflektować, to ona powiedziała, że to super pomysł z tymi kaloszami i, że nie mam się przejmować, bo jakoś, to będzie… Jak ja słyszę to „jakoś, to będzie” , to mi realnie ciśnienie skacze. Ja nie wiem, co się z tą moją córką podziało, jakby jej w ogóle nie zależało na tym weselu, a przecież ona wie, jakie to ważne dla rodziny, żeby się dobrze pokazać, bo potem wszyscy będą komentować.

Ja szczerzę mówiąc nie ma ochoty słuchać, że gości pod namiotem w deszczu usadziliśmy… Przecież to wstyd jakiś będzie. Czemu ja się na ten wynajem namiotów zgodziłam, a taką piękną salę oglądaliśmy…, no nic, trudno, muszę się z tym pogodzić…!

Close Menu