Mikrodermabrazja dla pięknej cery

 

Każdy z nas uwielbia lato. Upalne chwile, wypoczynek nad morzem. Chwile relaksu dla człowieka. Niestety, wysokie temperatury mają też swoje minusy. Między innymi, słońce w nadmiarze, może szkodzić naszej cerze. Tak właśnie stało się w moim przypadku. Pojawił się u mnie problem, który należało skonsultować z kosmetyczką.

Dobrodziejstwa mikrodermabrazji w salonie

mikrodermabrazja w Zielonej GórzeOprócz przebarwień powstałych po ekspozycji na słońce, nasilił mi się łojotok. Gruczoły łojowe przestały pracować prawidłowo. Przykrywane makijażem w upale miały problem oddychać i tak nabawiłam się problemów skórnych. Dowiedziałam się, że mikrodermabrazja w Zielonej Górze może pomóc odzyskać mi odpowiednią kondycję mojej skóry. Niezwłocznie zapisałam się na zabieg, ponieważ zależało mi na tym, aby po wakacjach wrócić na studia piękna i wypoczęta, a nie ze świecącą się twarzą pełną przebarwień. Dlatego też poszłam do mojej ulubionej kosmetyczki. Powiedziała, że dobry zabieg wybrałam, bo gdy spojrzała na moją twarz uznała, że nic lepiej nie pomoże na moje problemy w tej sytuacji. Mikrodermabrazja to złuszczanie naskórka specjalnym urządzeniem. Jest to dość znany zabieg, jak się później dowiedziałam. Pomaga na przebarwienia, daje ulgę suchej skórze. Wspomaga również pracę z łojotokiem, co w moim przypadku bardzo się przydało. Nie miałam pojęcia, że jeden zabieg będzie mógł pomóc na tyle dolegliwości. Dlatego z zadowoleniem położyłam się na fotelu w gabinecie kosmetycznym i oczekiwałam na moją kolej.

Na początku zastanawiałam się, czy będę coś odczuwała podczas zabiegu. Jednak nie przeżyłam niczego nieprzyjemnego, nawet mi się podobało. Skóra zaczęła wracać do normy i ilość łoju zaczęła się ograniczać wyraźnie, bo twarz w końcu przestała mi się tak błyszczeć jak dotychczas. Znów mogłam cieszyć się ze wzorowej kondycji mojej cery.

 

Close Menu